Strona główna serwisu > Citroen > Saxo > 1998 > SAXO 1.5 DIESEL MISTRZ OSZCZĘDNOŚCI NIEZAWODNY
SAXO 1.5 DIESEL-MISTRZ OSZCZĘDNOŚCI
SPALANIE W MIEŚCIE NIGDY NIE PRZEKROCZYŁO 5L/100KM.W TRASIE DO 120 SPALANIE 3,5-3,8L/100KM.NIE CHCE INNEGO AUTA CHOĆ BYM JUŻ A=DAWNO WYMIENIĆ NA NOWSZY.Z AUTEM NIE MIAŁEM NIGDY ŻADNYCH PROBLEMÓW.MECHANIKA NA OCZY NIGDY NIE WIDZIAŁO -WYMIANY EKSPLATACYJNE TAKIE JAK KLOCKI OLEJE,FILTRY WYMIENIAM SAM .WYMIANA PASKA ROZŻĄDU JEST BANALNIE PROSTA W SAXO WIĘC TEZ SAM WYMIENIAM CO 60TYŚ KM..ZIMĄ ODPALA DOSŁOWNIE NA DOTYK LEPIEJ NIŻ NIE JEDNA BENZYNA .MOJE SAXO MA NA LICZNIKU 372TYŚ KM CHYBA ORYGINALNY.KUPIŁEM GO JAKO 6 LATKA W 2004R SPROWADZONEGO Z FRANCJII Z PRZEBIEGIEM 160TYŚ KM.PRZEZ 6 LAT ZROBIŁ 212 TYŚ KM I NIGDY W TRASIE NIE ZAWIÓDŁ .MITY O TYLNIM ZAWIESZENIU -BELKA W CITROENACH. MOJEGO ZAWIESZENIA CZYLI BELKI Z TYŁU JESZCZE NIE NAPRAWIAŁEM ,A NA PRZEGLĄDZIE PARE DNI TEMU ŻADNEGO LUZU NIE ZAÓWAŻYŁ.WIĘC JEST ODPORNY NA POLSKIE DROGI. AUTO CHOĆ ,ZE POZORNIE MAŁE TO PAKOWNE I WYGODNE .PO SAXO NAPEWNO NIE WSIĄDE NAPEWNO JUŻ W AUTO NIEMIECKIE CZY JAPOŃSKIE!!!! POLECAM WSZYSTKIM CO CHCĄ ZA GROSZE JEZDZIĆ I NIE MARTWIĆ SIE O AWARYJNOŚĆ AUTA .NIE MA SIE CZEGO BAĆ W CITROENIE SAXO 1.5 DIESEL WIĘKSZEGO PRZEBIEGU GDYŻ TO SĄ BANALNIE PROSTE I POZBAWIONE ELEKTRONIKI SILNIKI.ODPORNY NA KOROZJE!!! MÓJ MA 12 LAT I ANI ŚLADU RDZY. SZKO0DA ŻE TERAZ NIE PRODUKUJĄ JESZCZE SAXO ZWYKŁYCH DIESLI GDYZ BYM KUPIŁ NOWEGO I WIELE LAT SPOKOJU.
TYLKO NAPRAWY BIEŻCE I CO 1000-1100KM TANKOWANIE PALIWA DO PEŁNA
Komentarze (5) | Dodaj komentarz
| Marka: | Citroen |
| Model: | Saxo |
| Rok produkcji: | 1998 |
| Oznaczenie modelu: | SAXO 1.5 DIESEL |
| Silnik: | 1.5 D |
| Skrzynia biegów: | manualna |
| Rok zakupu / rozpoczęcia użytkowania: | 2004 |
| Ostatni rok posiadania / użytkowania: | 2010 |
| Kraj używania: | Polska |
| Jednostka przebiegu: | kilometry |
| Przebieg przy zakupie / rozpoczęciu użytkowania: | 160000 |
| Aktualny przebieg: | 372000 |
| Ocena ogólna: | (10/10) |
| Ocena jakości wykonania: | (10/10) |
| Ocena niezawodności: | (10/10) |
| Ocena komfortu: | (10/10) |
| Ocena kosztów utrzymania: | (10/10) |
| Średnia ocena: | (10/10) |
| Czy kupiłbyś to auto jeszcze raz: | TAK |
autor: marlon8877 | dodano: 2011-02-01 14:46:29
...ja znowu mam Toyote Corolle 98 też diesel bez turbo wolny ssak tylko że 2.0 pali mi średnio jak nie szaleje 6 l / 100 km, sama trasa 5,5 l , ma 72 konie i też jest bezawaryjna sam wszystko wymieniam gdy już przyjdzie czas ogólnie zastanawiam się nad saxo bo kusi mnie tak małe spalanie a dużo jeżdżę i nie zależy mi na mega komforcie, lubie takie małe autka, ale szkoda mi sprzedawać Corolli bo mam nią najechane dopiero 190 tyś oryginalny przebieg... echhh trzeba by było poszukać jakiegoś dobrego modelu zadbanego żeby nie zamienić samochodu na jak to piszą Igłę, nie topiona, bezwypadkowa, serwisowana w ASO, przebieg 120 tyś a naprawdę złożony z 3 topiony palony walnięty zarżnięty bierze olej i 600 tyś :d hehee ALE IGŁA!! :D hehe pozdrawiam cze
autor: Bodzio P. | dodano: 2011-02-01 21:13:34
Dzisiaj kupiłem żonie "cytrynkę" 1.5 D 2001 r. 160.000 km. Będzie nią "śmigać" po mieście i okolicach, ale muszę najpierw skorzystać z rad użytkowników i wymienić , co trzeba.Ona jest zachwycona, bo to prawie C2 (w jej opinii:), a kosztowała 2 x mniej. Pozdrawiam innych użytkowników.
autor: Bodzio P. | dodano: 2011-02-08 15:34:32
Już po przeglądach. Czeka mnie wymiana paska rozrządu. Stan autka określono na 4+. Spalanie w mieście rewelacja. Szkoda,że nie automat,ale na co dzień jeździ nim moja druga połowa :) i nie marudzi. Muszę pomyśleć o doświetleniu panelu sterowania, bo o tym konstruktorzy zapomnieli. Odezwę się za jakiś czas...
autor: Do Bodzia | dodano: 2011-02-16 21:47:10
o swoim samochodzie i opisz nam jak się jeździ cytryną. Możesz tam też dodać zdjęcie....
autor: kuba | dodano: 2011-03-02 13:38:09
Też jestem posiadaczem takiej cytrynki. Na liczniku mam 225 tys km a autko jest w moich rekach odkąd miało 119 tys km. Rzeczywiście pod względem spalania jest genialne, napraw też nie było zbyt dużo, ale ciężko mi uwierzyć ze bez naprawy chociaż jednej strony w belce zrobiłeś kolego ponad 200 tys. Moim zdaniem albo kopiłeś go świeżo po zrobieniu belki, albo robiłeś i nie chcesz się przyznać;) można na niej pojeździć ale nie ponad 200 tys bez luzów. Ludzie jednak uważają, ze naprawa tylnej belki w saxo jest bardzo droga(koszty rzędu 1000zl) otóż to mit, wystarczy trochę pojęcia, kupujemy zestaw naprawczy (na jedna stronę ok 120zl) w skład którego wchodzą dwa łożyska, i uszczelniacz. Trochę czasu i chęci i zrobione. Saxo ogólnie niezawodne! Polecam! Zwłaszcza do miasta
Kalkulator oc - właśnie tak znajdziesz najtańsze ubezpieczenie.

